Rybna, gmina Czernichów: Zabrakło wstęgi do przecinania

W niezwykle podniosłej atmosferze dokonano oddania do użytkowania tzw. obwodnicy miejscowości Rybna w gminie Czernichów w powiecie krakowskim (22 sierpnia 2022). Na uroczystość stawili się „wszyscy święci” z bliższej i dalszej okolicy, a to: wójt gminy Czernichów, wicemarszałek Sejmu, wicemarszałek Senatu, minister infrastruktury, wojewoda małopolski, wicemarszałek województwa małopolskiego, starosta krakowski, przewodniczący rady powiatu krakowskiego, były rządowy komisarz w gminie Czernichów, były i obecny przewodniczący rady gminy z kilkoma radnymi, sołtysi z gminy Czernichów, przedstawiciele okolicznych gmin (Krzeszowice, Alwernia Liszki, Spytkowice), przedstawiciele wykonawcy inwestycji, ksiądz proboszcz parafii Rybna.

Nic też dziwnego, że kiedy przyszło do przecinania wstęgi zabrakło miejsca dla wszystkich na nowo wybudowanej drodze o szerokości 7 metrów (z poboczami), tak że minister Andrzej Adamczyk podzielił się przecinaniem z przedstawicielem wykonawcy – pierwszy ciął do połowy szerokości wstęgi, a resztę dociął drugi.

Ale żarty na bok. Niezaprzeczalnym faktem jest, że gminie Czernichów przybyła nowa droga o długości 3,2 km i szerokości 6 metrów, łącząca drogę powiatową nr K2191K, biegnącą od Krzeszowic do Sanki, z drogą wojewódzką nr 780 biegnącą z Oświęcimia do Krakowa. Na oko wygląda na zbudowaną porządnie, z dwoma skrzyżowaniami skanalizowanym (skrzyżowanie z drogą nr K2191K od strony Sanki i skrzyżowanie z drogą nr 780), kanalizacją otwartą oraz kanalizacją deszczową,  korytami cieków naturalnych, barierami drogowymi i przepustami dla zwierząt.

Wszystko to jednak zweryfikuje życie. Bowiem cały sens tej inwestycji sprowadza się do tego, że przez środek Rybnej, liczącej 3 tys. mieszkańców, przestaną wreszcie przejeżdżać wielkie ciężarówki wożące kruszywo z pobliskiego kamieniołomu w Zalasie na drogi budowane w całym województwie i dalej. Ktoś z miejscowych policzył, że tych ciężarówek z kruszywem mogło być codziennie około 200. Teraz nie powinno być ich w ogóle w Rybnej, bo wszyscy oczekują, że ciężarówki wożące kamień, ważące z ładunkiem nawet 40 ton, będą miały zakaz przejazdu dotychczasową trasą.

Na nowej drodze kierowcom ciężarówek z kamieniem nie będzie jednak łatwo, a to z powodu jej usytuowania. Droga pokonuje dużą różnicę wniesień, a ponadto pnie się na dwie górki serpentyną  (znaki pochylenie 9%). Pozostaje mieć nadzieję, że kierowcy ciężarówek wypełnionych po brzegi kruszywem jakoś sobie poradzą, mijając się – zwłaszcza zimą.

Zrozumiały jest podniosły nastrój uroczystości, o którym było na początku, ponieważ obwodnica Rybnej powstała niemal cudem. Pierwsze pieniądze na opracowanie koncepcji projektowej rada gminy Czernichów uchwaliła aż 15 lat temu, w październiku 2007 roku. W 2008 roku powstała koncepcja jej przebiegu. Już wtedy pojawiły się głosy, że powinna być usytuowana inaczej. Koncepcja jednak się ostała. Zgodnie z nią w 2010 roku gmina zleciła wykonie dokumentacji techniczno-prawnej. W tym samym roku wykonano również badania geologiczne, a w ciągu kolejnych siedmiu lat ustalone zostały przez wójta uwarunkowania środowiskowe dla obwodnicy oraz załatwiane były odpowiednie pozwolenia starostwa powiatowego w Krakowie. Projekt obwodnicy odłożono na półkę. Leżakował latami w urzędzie gminy, choć w 2017 roku, zgodnie z wymogami, dokonano aktualizacji badań geologicznych. Dzisiaj poważne zastrzeżenia budzi jakość tej aktualizacji. Był to czas, kiedy gmina bardzo się zadłużyła i sfinansowanie budowy obwodnicy zdecydowanie przekraczało jej możliwości. Po 10 latach od wykonania projektu pojawiły się wątpliwości, czy obwodnica w ogóle kiedykolwiek powstanie.

W 2017 roku gmina wysłała pismo do ministra infrastruktury i budownictwa z prośbą o pomoc w uzyskaniu środków na budowę obwodnicy. Minister dał pozytywną odpowiedź, ale dopiero po kolejnych trzech latach, w 2020 roku, po powołaniu ustawą Funduszu Dróg Samorządowych, przyznano gminie Czernichów 18,7 mln zł rządowego dofinansowania z tego funduszu. Ponieważ koszt budowy obwodnicy oszacowano wstępnie na podstawie projektu na 26,5 mln zł, uzgodniono, że budżet powiatu i budżet gminy dołożą po ok. 4 mln zł.

6 czerwca 2020 roku zmarł po kilkumiesięcznej chorobie ówczesny wójt gminy Szymon Łytek, pozostawiając po sobie pokaźne zadłużenie gminy sięgające 46 mln zł (roczna obsługa tego długu to ok. 4,6 mln zł). W czasie choroby wójta jego obowiązki wykonywał zastępca Maciej Gędłek. On też 4 czerwca 2020 podpisał umowę ze starostwem powiatowym w Krakowie na dofinansowanie obwodnicy przez powiat, co pozwoliło w dniu 19 czerwca 2020 ogłosić przetarg na jej wykonanie. Dokumentację przetargową, w tym Specyfikację Istotnych Warunków Zamówienia ustalającą szczegółowy zakres robót objętych zamówieniem, sygnowała Ewa Lipowczan, ówczesny sekretarz gminy (zastępca wójta stracił stanowisko z mocy prawa z dniem śmierci wójta). W okresie 1 lipca-21 września 2020 obowiązki zmarłego wójta przejął komisarz rządowy Zbigniew Biernat, były burmistrz Zatora i były poseł. To istotne szczegóły, ponieważ mimo zapewnienia inwestycji niezbędnego finansowania w wysokości oszacowanej na 26,5 mln zł, gmina zmuszona będzie ponosić znaczne nieplanowane nakłady na roboty nieuwzględnione w SIWZ. Na razie wydawało się, że tylko brać pieniądze rządowe i powiatowe, i budować. Ale na gminę spadło następne szczęście.

W wyniku przetargu wyłoniono wykonawcę, firmę francuską Colas Polska sp. z o.o., która dała najniższą ofertę z rozpatrywanych w przetargu w wysokości 10,2 mln zł i przetarg wygrała. Oznaczało to, że proporcjonalnie do zmniejszonych kosztów wykonania zamówienia obniży się również wkład trzech współfinansujących ją podmiotów: gmina i powiat miały dać tylko po ok. 1,2 mln zł, a Fundusz Dróg Samorządowych 7,7 mln zł (z planowanych 18,7 mln). Tak więc z zadeklarowanej pierwotnie dotacji rządowej „wypadło” aż ponad 11 mln zł, czyli blisko 60 proc. Mówiąc w dużym uproszczeniu, gmina „oddawała” te 11 mln zł Funduszowi.  Sytuacja zaskakująca z powodu tak znacznej dysproporcji między szacowaną wartością zamówienia, a ceną jego wykonania ustaloną w przetargu.

Ale co tanie to drogie i wkrótce zaczęły się schody. Okazało się, że po rozpoczęciu budowy we wrześniu 2020 roku wykonawca zaczął zgłaszać konieczność wykonania poważnych  robót dodatkowych lub zamiennych, nieuwzględnionych w specyfikacji zamówienia. Do wymiany był prawie cały podmokły i grząski grunt pod drogą wymagający jeszcze dodatkowego utwardzenia kruszywem. Tego nie uwzględniono w przedmiocie zamówienia, co oznaczało, że te koszty musi pokryć gmina. Danuta Filipowicz, od 21 września 2020 nowy wójt gminy Czernichów, witając gości na otwarciu obwodnicy przypomniała tamten czas: „Pojawiały się nawet głosy, aby wstrzymać inwestycję, na nowo ją zaprojektować i podjąć starania o nowe dofinansowanie”.  Nowa ekipa zarządzająca gminą pod jej kierownictwem zdecydowała wtedy – damy radę.

Kosztowało to gminę ok. 5,5 mln zł, bo o tyle zwiększyło się wynagrodzenie wykonawcy ponad wartość zamówienia ustaloną w przetargu. Szczęściem, powiat krakowski nie zmniejszył swojej dotacji do inwestycji, dając na nią 3,9 mln zł, tak jak zadeklarował pierwotnie, choć mógł tę dotację zmniejszyć do 1,2 mln zł na skutek obniżenia w wyniku przetargu wartości zamówienia o ok. 60 proc. w stosunku do wartości szacowanej. Niestety, nie postąpił podobnie FDS, do którego bezpowrotnie „wróciło” po przetargu 11 mln zł z przyznanego pierwotnie dofinansowania.

„Ten dzień to nasz wspólny sukces” – mówiła pani wójt na uroczystym otwarciu obwodnicy, dziękując wszystkim, którzy uczestniczyli w całym procesie inwestycyjnym. Przyznać należy, że nowa droga jest z pewnością dużym sukcesem gminy. Sukces ten ma jednak trochę gorzki smak, ponieważ kosztował gminę o 5,5 mln zł za dużo (nie licząc ponad 2,5 mln zł z budżetu powiatu). To pieniądze, które spokojnie mogły pochodzić z FDS, gdyby w specyfikacji zamówienia urząd gminy uwzględnił zadania dodatkowe, objęte już po przetargu, w okresie 2020-2022, aż 6 aneksami do umowy z wykonawcą, co zwiększyło jego wynagrodzenie z budżetu gminy ponad kwotę ustaloną w przetargu.

(CDN)                                             Władysław Tyrański

Zaproszeni goście otwierają nowo zbudowaną obwodnicę Rybnej (od lewej): Józef Suchanik, radny gminny; Adam Bałuszek, radny gminny; Małgorzata Dzierwa, radna gminna; Stanisław Molik, z-ca wójta gminy Czernichów; Jacek Podgórski, były przewodniczący rady gminy Czernichów; Marcin Mokrzycki, firma Colas sp. z o.o., kierownik budowy; Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury; Łukasz Smółka, wicemarszałek województwa małopolskiego; Łukasz Kmita, wojewoda małopolski; Marek Pęk, wicemarszałek Senatu; Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu; Danuta Filipowicz, wójt gminy Czernichów; Wojciech Pałka, starosta krakowski; Zbigniew Kędzierski, przewodniczący rady gminy Czernichów; Arkadiusz Kamiński, firma Colas sp. z o.o.; Piotr Goraj, przewodniczący rady powiatu krakowskiego; Arkadiusz Wrzoszczyk, wicestarosta powiatu krakowskiego
fotografia: Facebook, profil gminy Czernichów

Author: WgCZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

+ 24 = 27